OBCY CZYLI MNIEJ NIŻ CZŁOWIEK

Niedawna konferencja prasowa Mariusza Kamińskiego pokazująca nielegalnych migrantów na polsko-białoruskiej granicy jako dewiantów seksualnych, terrorystów jest klasycznym przykładem dehumanizacji osoby ludzkiej po to, byśmy postrzegali ich jako mniej niż ludzi. Bali się ich. Od niej już tylko mały krok do rasizmu.

Philip Zimbardo, amerykański psycholog tak opisał to zjawisko. Dehumanizacja następuje wtedy, gdy pewne istoty ludzkie uważają inne istoty ludzkie za wykluczone z kategorii moralnej jaką stanowi ludzka osoba. Działa ona jak ślepota umysłowa, która przesłania myślenie i zaszczepia przekonanie, że inni to mniej niż ludzie. W takich warunkach staje się możliwe, by normalni ludzie dokonywali aktów destrukcyjnego okrucieństwa.

Jego przykładów w najnowszej historii nie brakuje. W czasie wojny domowej w Rwandzie w latach 90. XX wieku pomiędzy Hutu i Tutsi przeciwników nazywano karaluchami i zachęcano do rozprawienia się z robactwem. Wcześniej, w czasie II wojny światowej, propaganda nazistowskich Niemiec sprowadzała Żydów do robaków i szczurów. Efektem były obozy koncentracyjne oraz ich masowe groby rozsiane po Polsce i Europie Wschodniej.

Nie kwestionuję tego, że polskie państwo musi się bronić przed wojną hybrydową prowadzoną przez reżim w Mińsku polegającą na organizowaniu nielegalnej migracji na naszej wschodniej granicy. Ma do tego niezbędne instrumenty. Jak np. stan wyjątkowy oraz wojsko i straż graniczną. Jednak czym innym jest obrona polskiego terytorium, a czym innym, świadome ukazywanie tych ludzi jako, no właśnie, mniej niż ludzi. Zapewne w takiej ich liczbie znajdują się dewianci seksualni czy osoby sympatyzujące z terrorystami jak w każdej społeczności. Także wśród tzw. normalnych Polaków.

Nie można jednak i nie wolno opierając się na tych jednostkowych przykładach sugerować opinii publicznej, że tacy są wszyscy, którzy próbują od białoruskiej strony, sforsować granicę. Zwłaszcza, że są wśród nich i dzieci. Bogu ducha winne. To ewidentne naruszenie ich godności jako osoby ludzkiej i kłamstwo.

Manipulowanie opinią publiczną i jej nastrojami poprzez stosowanie takiej właśnie narracji zawsze miało złe skutki. Dziś to migrant o śniadej skórze. Za chwilę może to być bezdomny, żebrak lub ktoś kto inaczej myśli lub wygląda. Działania takiej propagandy są bowiem długofalowe, a skutki mogą dotknąć każdego, który choć trochę odstaje od normy wymyślonej przez jej autorów. Kimkolwiek by oni nie byli. Mnie, Czytelników. Każdego. Lucyfer tkwi w każdym z nas. Potrzeba tylko okoliczności, by się ujawnił. Oby to nigdy nie nastąpiło.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabezpieczenie *