tvn

Chcę mieć wybór

Miałem, wraz z koleżankami i kolegami, marzenie, by już żadna władza nie ograniczała wolności i pluralizmu mediów. By każdy, niezależnie od sympatii politycznych, miał wybór, co chce oglądać. I patrząc dziś na rynek polskich mediów, to nasze marzenie się spełniło.

Czytaj dalej

List od matki

Z listu mamy: – “Często spieraliśmy się o jej pracę. Mówiłam Daszy, że bardzo się o nią martwię, bo dziennikarstwo, to niebezpieczny zawód na Białorusi. Dasza mnie wtedy uspokajała. Kiedy dowiedziałam się, że trafiła do więzienia, przeżyłam szok. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Długo nie byłam w stanie oswoić się z tą myślą. Przecież tak nie można! Wziąć człowieka i tak po prostu, posadzić za kraty? Przecież Dasza mi mówiła, że tylko pokazuje prawdę, a w tym nie ma nic złego…”

Czytaj dalej

Moja mała ojczyzna

Wyrzysk, gdzie spędziłem pierwsze, osiemnaście lat życia. To kilkutysięczne miasteczko położone w historycznej Krajnie, pomiędzy Nakłem nad Notecią, a Piłą. W obecnym województwie wielkopolskim. Z góry przypomina ptaka siedzącego w gnieździe, w dolinie otoczonej morenowymi wzgórzami. Jego głowa to rynek ze strzelistą, czerwoną wieżą kościoła pod wezwaniem świętego Marcina, gdzie byłem ochrzczony. Od rynku, w dwóch kierunkach odchodzą ulice, które przemierzałem  tysiące razy.

Czytaj dalej

Mój pierwszy dom

Józek, Antek, Juuurek, do domu, kolacja! – wieczorne wołania jak azan z minaretów rozbrzmiewały ze wszystkich okien domów przy ulicy Kościuszki, w Wyrzysku. To troskliwe matki i babcie wołały na posiłek swoje rozbrykane i niesforne pociechy. Niezależnie od pory roku. Latem, bo grały do upadłego w „klipę”, zimą, bo do nocy zjeżdżałyby na sankach z „niemieckiej góry”, albo okładały się śnieżkami.

Czytaj dalej

Dom nad Mątawą

Wyobraźnia jest jak wehikuł czasu. Umożliwia podróż do miejsc nieistniejących, których śladu nie ma nawet na rodzinnych fotografiach. Ich obrazy leżą gdzieś głęboko, nad dnie studni pamięci, wystarczy przechylić się nad jej cembrowiną, by je zobaczyć. Trzeba to wszakże robić ostrożnie, bo nieopatrznie strącona myśl, jak kamień, mogłaby go zmącić. Są bowiem ulotne, jak odbicie słońca na tafli wody.

Czytaj dalej